fbpx
Strona główna » Panda – pluszowe Chiny, które każdy kocha

Panda – pluszowe Chiny, które każdy kocha

przez An Anna Kang

Naukowcy nazywają ją Ailuropoda melanoleuca, a Chińczycy dużym czarno-białym niedźwiedziem o kocich łapach. Panda do niedawna była zagrożona całkowitym wyginięciem. Tylko 2000 osobników żyje w dzikim stanie osiągając najwyżej 30 lat życia.

Poznajcie pandę

Panda (熊猫, xióngmāo) jest samotnikiem. Wraz z wiosną nadchodzi jej okres godowy i przez dwa dni jest zakochana. Samice od 4 do 20 lat co dwa lata są zdolne zajść w ciążę. Samiec po urodzeniu małych zostawia swą partnerkę i potomstwo. Noworodki ważą 150 gr i mają 15 cm. Dorosłe osobniki męskie ważą nawet 150 kg, a ich średni ciężar ciała waha się od 85 do 125 kg. Zwierzątka mierzą 140 -190 cm i mają 40 zębów. Każdy z zębów jest siedmiokrotnie większy od ludzkiego zęba.

Pandy mają szósty palec. Ta uzupełniająca kość zmodyfikowanego nadgarstka służy pandzie do zrywania liści i bambusowych łodyg. Żywią się średnio przez 12-16 godzin dziennie i śpią 14 godzin na dobę. Ich pożywieniem są głównie pędy bambusowe (99%) i leśne owoce. Dzienna racja żywnościowa to 15-35 kg. Nie muszą pić wody, gdyż w pędach bambusowych jest jej dużo. Wypróżniają się 40 razy dziennie.

Pandy żyją w północnym i północno-zachodnim Syczuanie na wysokości 1500-3500 m n.p.m. oraz sąsiednich prowincjach Gansu i Shaanxi. Jako wspaniały samotny wspinacz górski jest zdolna uciec od spojrzeń swego ludzkiego intruza.

Zwierzę uwielbia się skryć we mgle jak gdyby chciało się otoczyć tajemnicą. Okazje aby spotkać je na wolności należą raczej do rzadkich, panda pozostaje nadal nierozpoznanym do końca gatunkiem.

Wiadomo, że nie zapada w sen zimowy tak jak niedźwiedzie. Jej organizm nie może nagromadzić dosyć tłuszczów by pozwolić na zimowanie. Bambusem może się żywić nawet zimą, gdyż schodzi na tereny położone niżej na 800 m n.p.m. Owalna forma zarówno sylwetki zwierzęcia jak i jego kończyn pozwala zachować ciepło zimą. Jej niepospolite czarne futro o dużych białych łatach wokół oczu ma na celu odstraszanie innych osobników z tego samego gatunku  lub też innych drapieżników, chroniąc ją przed jakimkolwiek kontaktem i zagrożeniem mogącym przyczynić się do utraty cennej energii.

Odnalezione skamieniałe szkielety jej przodków dowiodły, że już istniała 60 000 lat temu. Niektórzy twierdzą, że panda żyła w epoce lodowej.

W 1984 roku oficjalnie było 1600 osobników pand wielkich w całym kraju. Większość z nich żyje w chronionych rezerwatach przyrody  zarządzanych przez państwo w 3 prowincjach: Sichuan, Gansu i Shaanxi. Spotyka się ją również w Tybetańskim Regionie Autonomicznym. „Pluszowe zwierzątko” jest bardzo popularne w swym kraju. Panda jest zwierzęciem narodowym Chin. W 1985 roku zaszufladkowano go do rodziny niedźwiedziowatych.

W prowincji Shaanxi żyje około 200-300 osobników „Pandy z gór Qinling”. Jej brunatne futro odróżnią ją od swej kuzynki z Sichuanu. Życie jej skupia się na wysokości 1300-3000 metrów. Odmiana ta ma mniejszą czaszkę i szersze zęby trzonowe.     Niektórzy naukowcy uważają, że panda Qinling odłączyła się około 10 000 lat temu od innych populacji pand, ewoluowała i rozwijała się w izolacji.

W Wolong, w Ośrodku Badań i Hodowli “małe pluszowe misie” żyją w prawie naturalnych warunkach, jedząc ogromne ilości dwudziestu gatunków bambusowych liści spośród 300 istniejących na terytorium Chin. Ich porcja to 20 kg żutych przez od 10 do 16 godzin bambusowych przysmaków. Ośrodek ten jest finansowany z państwowych środków.W połowie lat 70. zeszłego stulecia wymarło z głodu ponad 130 pand, wówczas to jeden z ulubionych przez nie gatunków bambusa po zakwitnięciu zniknął z horyzontów sichuańskich lasów w górskim łańcuchu Minshan.

Rząd stworzył 11 rezerwatów w południowo-zachodnich Chinach, podjął również walkę z kłusownictwem. Cały świat interesuje się utrzymaniem przy życiu pandy. Ścinanie drzew i wytwarzanie z nich węgla na terenach zamieszkiwanych przez pandę  jest surowo zabronione. Szczodrze jest nagradzana miejscowa ludność jeśli uratuje życie zagłodzonej pandzie. Otrzymuje wówczas rekompensatę w wysokości swego dwuletniego wynagrodzenia.

Istnieje wiele legend, którym przypisuje się pochodzenie czarnych plam wokół oczu pandy.

  •  jedna z nich podaje, że początkowo futro pandy było zupełnie białe. Któregoś dnia najmłodsza z 4 sióstr pand zmarła, pozostawiając resztę żyjących sióstr w żałobie. Płakały one bardzo żałośnie. Na znak żałoby zanurzały swe łapy w ciemnym popiele, ocierały oczy od płynących łez, pocieszały się wzajemnie kładąc łapy na całym ciele, stąd powstały plamy na ich futrze.
  • inna legenda, pochodząca z Tybetu opowiada, że pewna pastereczka uratowała małą pandę od pazurów leoparda, ale sama umarła na skutek poniesionych obrażeń. Wzruszone jej odwagą i poświęceniem zwierzątka płakały i ich łapy na znak żałoby były pokryte popiołem.

W Chinach wizerunek pandy figuruje na przeróżnych przedmiotach, nawet na paczkach papierosów…

 

paczka papierosów z prowincji Shanxi

 

Panda jest również symbolem organizacji ekologicznej WWF powstałej w 1961 roku.

Dyplomacja

Istnieje również dyplomacja pandy będąca praktyką stosowaną przez Chiny, które ofiarowują pandę jako dar do zainicjowania lub poprawy stosunków dyplomatycznych z innymi krajami.

Praktyka ta rozwinęła się już podczas dynatii Tang (618-907) i osiągnęła swój szczyt w maoistycznych Chinach, po utworzeniu ChRL w 1949.  Mao Zedong nadał swoisty smak „dyplomacji pandy” w latach 1950.  Po jego śmierci w późniejszym okresie, praktyka ta została szybko porzucona na rzecz innej metody. Deng Xiaoping zapoczątkował „wypożyczanie” tych zwierząt w zamian za rekompensatę finansową.

„Dyplomacja pandy” odnosi się do chińskiej starożytnej praktyki istniejącej już w 2000 r p.n.e.

Chińscy cesarze darowali wielką pandę aby przypieczętować umowę pokojową lub inny rodzaj relacji z sąsiadami z obcych państw. Cesarzowa Wu Zetian była jedną z pierwszych, ofiarowała wielką pandę Imperium Japońskiemu.

Po  wizycie w 1972 roku Nixona w Ludowej Republice Chin, pierwszej po 25. latach od zerwania stosunków dyplomatycznych, para pand została ofiarowana ZOO w Waszyngtonie. Był to symbol przyjacielskiego gestu w postaci „pluszaków”-  Hsing Hsing i Ling Ling .

W 1973 roku prezydent Pompidou osobiście otrzymuje parkę Lili i Yenyen od chińskiego premiera.

Od 1984 roku pod naciskiem ekologów polityka ta oficjalnie została zaprzestana. Obecnie Chiny pożyczają swoje pandy zagranicznym ogrodom zoologicznym w zamian za wysokie długoterminowe kredyty. Zwyczaj ten obejmuje zazwyczaj okres od 10 do 15 lat.

W Chinach panda wielka jest uznawana za narodowy skarb. Ofiarowanego daru nie można odmówić, jest to prawie afrontem skierowanym w stronę ofiarodawcy. Gdy Chińczycy decydują się je ofiarować – najczęściej jest to para – stanowi to znak zaufania i przyjaźni z krajem przyjmującym dar. Dla Chińczyków jest to także sposób dzielenie się częścią ich kultury i tradycji.

Obopólnym celem naukowców jest prowadzenie badań naukowych. W grę wchodzą również rozgrywki finansowe. Ogrody zoologiczne otrzymujące zwierzęta muszą zapłacić kwotę, która zależy od kilku czynników, w tym również od liczby odwiedzających. W niektórych amerykańskich i japońskich ogrodach zoologicznych, suma może osiągnąć milion dolarów rocznie i nawet więcej, jeśli na świat przyjdzie potomstwo wypożyczonej pary.

Wiele innych krajów skorzystało z tej hojnej darowizny.

Były nimi:

  • Australia – Wang Wang i Funi,
  • Kanada – Er Shun i Ji Li
  • Japonia – Ling Ling (zmarła) była pandą ofiarowaną, następne są „wypożyczonymi”. W 2012 r. wywołała się polemika na nadanie imion potomkowi Zhen Zhen i Li Li. Japończycy chcieli nadać imię wyspy Senkaku . Rząd chiński wydał oficjalny protest
  • Tajwan – Tuan Yuan i Yuan Yuan zaoferowane w 2005 roku, ale rząd odmówił ich przyjęcia. Po wyborach, w 2008 roku, które przyniosły zmianę, prezydent Taipei akceptuje pandy, które przybyły na Tajwan 23 grudnia 2008.
  • Tajlandia – Chuang Chuang i Lin Hui.
  • Belgia – Hao Hao i Xing Hui, przywitane przez samego premiera belgijskiego  23/02/2014. Belgia przez 15 lat będzie gościć miłe zwierzątka. Jest to oznaką solidnych więzi przyjaźni.

15 stycznia 2012 roku  francuskie ZOO w Beauval przyjmuje nowych pensjonariuszy. Po podpisaniu umowy handlowej z Chinami na 20 mld € na dostawę uranu, Chiny wypożyczają  parę Yuan Zi (gruby) i Huan Huan (radosna)

Niniejszy transfer kosztował 750 tysięcy € oraz dar w postaci  pół miliona € dla stowarzyszenia chińskich Ogrodów Zoologicznych.

Przybycie ssaków do zagranicznych ZOO stanowi dla nich finansową mannę.

Śmierć jednego z tych zwierząt wypożyczonych zagranicznym ogrodom zoologicznym może spowodować odszkodowania o wysokości dochodzących do 500 000 $ wypłacanym na rzecz Chin. Zgony te są tym bardziej trudne do strawienia, gdy stosunki między Chinami i danego kraju są kruche. W tym przypadku, dyplomacja pandy zamienia się nieufności i podejrzliwość.

W styczniu 2006 roku, zastępca sekretarza stanu USA Robert Zoellick został sfotografowany całując 5 miesięczną  pandę podczas swej wizyty w prowincji Sichuan.

Obraz ten został szeroko rozpowszechniony w mediach chińskich i rzekomo interpretowany jako znak, że Zoellick wspiera lepsze stosunki między Chinami i Stanami Zjednoczonymi.

Tysiące lat przed naszą erą pandy nie miały wyglądu dzisiejszych pand, były dużo mniejsze.

W dawnych czasach przyzwyczajenia żywnościowe były odmienne od tych, z naszej epoki. Żywiono się dobrami natury występującymi w okolicznych lasach, górach, polach. Polowano na zwierzynę będącą źródłem żywności, wykorzystywano futro zwierząt chroniąc się od zmian klimatycznych i zbierano leśne runo…

Odkryte skamieniałości w prowincji Sichuan ukazały, że polowano na pandy. Ale w czasach pierwotnych, ludzie nie polowali na zwierzęta dla zabawy i przyjemności, tak jak to dzisiaj bestialsko niektórzy czynią. Mięso zwierząt było żywnością, a ich futro źródłem ciepła pozwalającym przetrwać srogie klimaty.

Chiński naukowiec dyrektor Instytutu Trzech Przełęczy w Chongqing, Wei Guangbiao twierdzi, że polowano na pandy w epoce prehistorycznej. Naukowiec w swej tezie zakłada, że pandy musiały być źródłem pożywienia. Trudno się jest jednak z tym dzisiaj pogodzić.

Jest też mało prawdopodobne aby pandy atakowały człowieka. Wierzę, że są nieagresywne dla człowieka. Małe pandziątka są cudowne. Należę do tych szczęściarzy, którzy mogli je głaskać i delektować się na żywo ich widokiem.

Wcześniej zwierzę występowało w południowej i wschodniej części Chin. Odkrycia wykazały obecność pandy na południu Chin aż do północnych regionów Birmy, do Północnego Wietnamu i rozciągając się na północ w pobliżu Pekinu. Spokrewniony gatunek karłowatej pandy całkowicie zaginął.  Jeszcze w 1850 roku można było je spotkać we wschodnich regionach prowincji Sichuan, w prowincjach Hubei i Hunan. Na początku XX wieku występowały one tylko w Górach Qinling i wzdłuż krawędzi płaskowyżu tybetańskiego.

Komentarze

Może Ci się spodobać

Strona korzysta z plików cookies. Więcej informacji w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej