fbpx
Strona główna » To jak to jest z tym Mao?

To jak to jest z tym Mao?

przez Piotr Chodak

Nasz ostatni wpis autorstwa An Anna Kang dot. czterdziestej rocznicy śmierci Mao Zedonga narobił hałasu na naszym Facebooku. Pojawiły się głosy, że gloryfikujemy tę postać, że wybielamy jego życiorys. Pani Anna miała coś innego na celu piszą ten tekst, jednak został on inaczej odczytany. Myślę, że to dobra okazja, aby podsumować myśli dot. Mao Zedonga. Moje myśli, ponieważ każdy może uważać inaczej.

Postać Mao Zedonga należy rozpatrywać wielowymiarowo. Inaczej odbierany jest na świecie i to też w zależności od regionu, a inaczej w Chinach. Postaram się to nieco wyjaśnić. Jeżeli wpis ten spowoduje, że będziecie chcieli podzielić się swoją opinią, to śmiało piszcie w komentarzach. To właśnie każdy z czytelników jest siłą CHINY to LUBIĘ.

Mao widziany oczami Polaka

Jeżeli już ktoś kojarzy Mao Zedonga w Polsce i wie nieco więcej niż to, że żył w Chinach to zazwyczaj ma jedną z dwóch opinii na jego temat. Pierwsza, mniej popularna mówi, że był to wielki przywódca, który stworzył komunistyczną potęgę. Druga część, zdecydowanie większa głosi, że był to zbrodniarz porównywalny do Hitlera i Stalina. Pewnie oczekiwalibyście abym od razu napisał, kto według mnie ma rację. Nie, chcę napisać nieco więcej.

Mao widziany oczami Chińczyków

Jakaś część z Was, drodzy czytelnicy, od razu powiedziałaby, że Chińczycy kochają Mao. To komunistyczny kraj i to właśnie ta osoba stworzyła Komunistyczną Partię Chin. Życie jednak nie jest takie proste. Na szczęście, bo zbyt proste odpowiedzi są nudne.
Chińczycy wg. mojej wiedzy, intuicji widzą postać Mao wielowymiarowo. Nie bądźmy naiwni. Wielu Chińczyków wie jakie konsekwencje niósł za sobą Wielki skok na przód czy Rewolucja kulturalna. Krajem, który aktualnie jest nr 2 na świecie nie zostaje się z przypadku. Wielu obywateli doskonale zdaje sobie sprawę co działo się dawniej. W końcu nie jeden ma w rodzinie osoby, które przeżyły tamten czas.
Nie można jednak zapomnieć, że Mao Zedong to założyciel Komunistycznej Partii Chin, to początek dzisiejszych Chin. Dlatego też, nawet jeżeli wielu obywateli zna ofiary tamtych czasów, nie może do końca skreślić Mao. Nie mogą podważyć swojego istnienia. Tak wydaje mi się, że to widzą.
Poza tym oczywiście, znajdą się i takie osoby, które na postać Mao patrzą bezkrytycznie. Mimo wszystko jedni jak i drudzy dbają o wizerunek założyciela KPCh i dlatego też do dziś widzimy jego podobiznę na banknotach czy na Placu Niebiańskiego Spokoju.

Znowu Polska

Wróćmy zatem do Polski. Wiedząc to co wiemy o odbiorze Mao przez Chińczyków, jak budowalibyście z nimi relacje, oczywiście gdybyście chcieli? Czy wypominalibyście tragedie, które wydarzyły się z polecenia Mao Zedonga? Dobrze, można tak robić, ale wydaje mi się, że rozmowa długo by nie trwała. Nie, nie sugeruję zatem, że powinniśmy zaakceptować Mao z plusami i minusami. Chodzi mi bardziej o to, że czasem po prostu nie warto pewnych tematów zaczynać. Po prostu, po co? W końcu nawet Henry Kissinger, sekretarz stanu podczas prezydentury Richarda Nixona oraz Geralda Forda spotkał się z Mao, a dobrze wiedział z kim rozmawia.

Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumieliście. Raz jeszcze podkreślę, że nie wygładzam wizerunku Mao. Sam również dobrze wiem co dla Chin i Chińczyków oznaczał Wielki skok naprzód oraz Rewolucja Kulturalna. Chcę tylko abyście zrozumieli, że świat nie jest czarno biały. Świat składa się z wielu odcieni szarości i to od nas zależy co z tym zrobimy.

Komentarze

Może Ci się spodobać

Strona korzysta z plików cookies. Więcej informacji w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej