fbpx
Strona główna » See Bloggers, czyli wydarzenie, które mocno inspiruje

See Bloggers, czyli wydarzenie, które mocno inspiruje

przez Piotr Chodak

W weekend pojawiłem się w Łodzi w ramach See Bloggers. Po raz pierwszy mogłem uczestniczyć w wydarzeniu w całości poświęconym influencerom. Co z tego wynika dla mnie i dla bloga?

Bloga? No właśnie, nie wszyscy moją stronę tak postrzegają. W końcu nie piszę o tym jak mi się spało, albo jakie kosmetyki używam i dlaczego kawa najlepiej smakuje z amerykańskiej sieciówki. Jednak wciąż traktuję Chiny to Lubię jako blog, czyli miejsce, gdzie część wpisów posiada dodatkowo moją opinię. To pewnie z tego też powodu dostaje mi się od sinologów, że o Chinach „piszę tylko dobrze”.

Inspiracje

See Bloggers w mojej głowie ułożyło się pod hasłem Instagram. Dyskusji było dużo i naprawdę na różny temat. Ja jednak z uwagi na etap, w którym jestem skupiłem się na Instagramie. Facebook zmniejszył wszystkim zasięgi. Co ja piszę, zmniejszył. Zrzucił w przepaść i zostawił jedną linę ratunkową – płatną. Wchodzisz na blogi bezpośrednio wpisując adres? No właśnie, główny ruch idzie bezpośredni z FB.

Podczas See Bloggers poznałem lepiej Instagrama. Poznałem osoby, które publikują treści tylko tam i dobrze sobie radzą. Dwa razy nie trzeba mi powtarzać i z dnia na dzień wrzuciłem drugi bieg na koncie ChtL właśnie w tym serwisie. Wiesz co? To bardzo fajne miejsce. Naprawdę nie doceniałem tej formy komunikacji. Wrzucam tam zdjęcia, których nie znajdziesz na FB czy blogu.

Wiem też, że YouTube to dobra droga i choć jeszcze dużo mi brakuje, to cieszę się, że ruszyłem z filmami. To dobra zabawa, nawet jeżeli mam niestałe oświetlenie (czyt. słoneczne) i dyskusyjną prezencję.

Piszę to też dlatego, abyś wiedział, gdzie znajdziesz najnowsze wiadomości dot. Chin. Instagram, YT oraz blog to główne narzędzia, które sprawiają mi dużą radość.

Kontrowersje

Podczas największego spotkania dla twórców internetowych poruszono również temat uczciwości. Ekskluzywny Menel wspomniał o kupowaniu zasięgów wprost z Indii, który jest pustym ruchem na stronie. Zwrócił również uwagę na produkty, które reklamują blogerzy. Często bez chwili refleksji chwalą słabe wykonanie, czy wręcz podróbki. Morał był z tego taki, że sami sobie pogarszamy sytuację, na którą z tego właśnie powodu nie powinniśmy narzekać.

Wracając do moich przemyśleń

Po tym weekendzie jestem pełen energii. Nie takiej, która skutkować będzie pisaniem 5 artykułów dziennie. Co więcej, będzie ich pewnie mniej, ale mam nadzieje, że jeszcze lepszej jakości.

Jestem pełen energii to działania na nowo, inaczej. Mam nadzieję, że lepiej również dla Ciebie.


 

Sprawdź mój kanał na YouTube i subskrybuj aby być na bieżąco.

Komentarze

Może Ci się spodobać

Strona korzysta z plików cookies. Więcej informacji w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej