Jak podaje Reuters, urzędnik watykański podczas wizyty w Chinach powiedział, że papież Franciszek „kocha Chiny” i ma nadzieję, że kraj ten czeka wielka przyszłość.
Próba budowania relacji
Głowa kościoła katolickiego chciałby uzdrowić relacje, które od dziesięcioleci przeżywają trudne chwile.
W czerwcu Chiny wyraziły sprzeciw wobec zewnętrznych ingerencji w sprawy wewnętrzne po tym, jak Watykan wyraził zaniepokojenie chińskim biskupem, który powiedział, że został „usunięty”.
Podczas konferencji dotyczącej przeszczepu narządów, szef Papieskiej Akademii Nauk, Marcelo Sanchez Sorondo poinformował o dobrej woli papieża.
„Papież Franciszek kocha Chiny i Chińczyków, ich historię i społeczeństwo. Mam nadzieję, że Chiny czeka wielka przyszłość”.
Trudne relacje
Chiny uważają, że biskupów powinna powoływać wspólnota katolicka w Państwie Środka i nie mogą zaakceptować autorytetu papieża, którego uważają za głowę obcego państwa. Chiny nie zgadzają się na ingerowanie w sprawy ich państwa.
Relacje pogorszyły się od 1949 roku, kiedy władzę w Chinach przejęła Komunistyczna Partia Chin, która usunęła z kraju zagranicznych misjonarzy.
Kolejnym źródłem tarcia jest utrzymanie przez Watykan oficjalnych więzi z Tajwanem.
